poczytalnia

Posts Tagged ‘opowiadania

Nic

Skomentuj »

“W hołdzie Bohumilowi Hrabalowi”? Cholera, dobrze, że już nie żyje.

Jeśli ktoś jest zainteresowany tym, jak w powinna wyglądać przykładowa przestrzelona proza licealna, to trafił świetnie. Możliwe, że młodego Pawła przerosło wyzwanie rzucone intertekstualności. Większość aluzji, zaczerpniętych motywów i odnośni jest — na zmianę — albo zbyt oczywista, bez głębszego znaczenia dla tekstu, albo też zbyt przesadzona, starająca się na siłę ową głębię wywiercić, lecz nie oferująca tekstowi nic ponad estetykę wynikającą z samego bycia aluzją dla aluzji. Porywanie się na wymuszoną wielowarstwowość przy jednoczesnych niedoskonałościach warsztatowych powoduje, że proza wydaje się być momentami niemal nieczytelna przez przeartyzowanie. Wszystko jest strasznie nierówne. To, co miało być “atmosferą ujmującego absurdu” wydaje się być absurdem zwyczajnym, z rodzaju tych nudnych i nawet nie zabawnych. Cała metafizyka i mistyka wtłoczona w formę wprowadza tu surrealistyczny bałagan. Krótkie, niewielkie objętościowo opowiadania porozbijane są przez kłujące w oczy szczegóły; senne wizje autora rozkładają się i rozpadają bez wyczuwalnego rytmu i przyczyny, lecz jednocześnie pozbawione są potrzebnej tu innowacyjności, świeżości i nieprzewidywalności. Odnoszę wrażenie, że proza Orła stanowi dla niego (lub kiedyś stanowiła) jedynie pretekst do popisów językowych i erudycyjnych. Wystarczy sobie, taka, jaka jest, pewnego poziomu nie przekraczając nigdy. Nazwiska,  zabawy z narracją, cytaty, żonglerka formą, aluzje, a wszystko i tak sprowadza się do– ach! czy wspominałem już, że tytuł “Nic a nic” powinien zostać nominowany do nagrody w kategorii Najwierniej Oddający Wartość Książki Tytuł Roku? Jak na razie mój zdecydowany faworyt.

Aczkolwiek jeśli macie w rodzinie jakichś młodocianych wannabe artystów — idealny prezent na święta. Może ich zainspiruje, stworzą coś sami i za kilka lat będzie można wydać zbiorową antologię tego typu dziełek: “Niech To Szlag, Wielkie Pieprzone Nic”.
Tak, to nic, to by było coś.

Serio — nie czytajcie tego,
Wujek Suchomski

Written by Adam

21/12/2009 at 12:07 am

Panorama + PP + PW

Skomentuj »

Mili poczytalni!

Tak,  nie da się ukryć – troszkę zaniedbałem pisanie tutaj. Było to głównie spowodowane masą innych “około-literackich” aktywności, które zajęły mi czas przeznaczony na pisanie. Nie mniej, mam wielką nadzieję, że jednak wyjdzie z tego coś pozytywnego:

- wszystko wskazuje na to, że po 19 kwietnia zacznie się złoty okres tej literackiej wiosny; pełna akredytacja na Port Wrocław, trzydniowy pobyt z niesamowitymi ludźmi i zestaw 30 egzemplarzy recenzenckich (dzięki Ci, o redakcjo nad redakcjami) z pewnością zaowocują sporą ilością tekstów.

- nieco… hm – “dziwniej”, ale także do przodu, posuwa się sprawa z moim wkładem w organizowany w maju Poznań Poetów; na razie pewne są 1-2 teksty i prowadzenie  (ta’jes’, trzeba Szaranowicza robić) meczu Pisarze-vs-Krytycy; niewiele tego, ale zapowiada się straszny ubaw.

Oprócz tego – skrobnęło mi się coś na boku. Ot, proszę:  Rzut okiem na panoramę.

Miłego poczytania
Wujcio Suchomski

Written by Adam

05/04/2009 at 8:59 pm

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.